Autor: Cadavere Data: 18 Styczeń 2009
Sytuacja wymagała by grupa osób pracowała online nad tym samym dokumentem bez potrzeby instalacji dodatkowych programów, kolizji edycji i miesięcznych/rocznych opłat za usługę, z której będziemy korzystać tylko tydzień. EtherPad i DoingText pozostawały jeszcze w fazie zamkniętej bety, czekanie na zaproszenia było wykluczone, jako że czas naglił. Scribblar został zdezawuowany przez brak możliwości zapisu/eksportu plików oraz łatwość z jaką malkontenci mogli zabazgrać kolejne strony wielobarwnymi fallusami (choć funkcja audio-konferencji przydała się w późniejszej pracy).
Wybór padł na Writewith, który sprawdził się w stu procentach. Praca rozpoczyna się od utworzenia nowego dokumentu (brak ograniczeń co do ich ilości) lub importowania do programu już istniejącego pliku (formaty: .txt, .doc, .rtf, .odt i .html). Podstawowy pasek edytora umożliwia szybką zmianę kroju pisma, justowanie i punktowanie; bardziej wymagający użytkownicy mogą edytować kod HTML korzystając z jego dobrodziejstw (umieszczanie grafik, zmiana koloru tekstu etc.)
Kolejni edytorzy zapraszani są przez e-mail – wzajemną komunikację umożliwia zakładka “History & Notes” wyświetlająca wysyłane wiadomości i ostatnie czynności wykonane przez użytkowników (po autentykacji możliwy jest “nasłuch” kanału RSS z jej treścią). Możemy koordynować pracę współpracowników przez system zadań: po zdefiniowaniu tematu, terminu i osoby odpowiedzialnej otrzyma ona e-mail z przydziałem (całość jest rozwiązana tak sprytnie i zgrabnie, że trudno mi to streścić :).
Aplikacja zachowuje kolejne zapisywane wersje artykułu i pozwala na porównywanie dokonanych zmian – mechanizm prezentuje się podobnie do tego z Wikipedii. Gotowy dokument możemy eksportować jako .doc, .pdf, .odt, .html i .txt lub opublikować tekst na blogu (WordPress lub Typepad) po podaniu jego adresu, loginu i hasła.